niedziela, 15 czerwca 2014

Hiszpania CZĘŚĆ 1- Lloret de Mar

Post o słonecznej Hiszpanii będzie przywoływał wspomnienia z 2012 roku :)

Post podzielę na 2 części, co by się przejrzyściej czytało :)

   Wybrałam się tam pod koniec lipca na obóz. Autokarem. Coś niesamowitego! Jak wiadomo zawsze najlepsze chwile są podczas samej drogi, poznaje się ludzi i każdy się przed sobą otwiera.Podróż trwała dość długo, około 30 godzin, z racji tego, że wiele dróg było nieprzejezdnych ze względu na panujące tam wtedy pożary, natomiast droga powrotna zamknęła się w granicach 24 godzin. Jadąc przez Niemcy i Francję zachwycaliśmy się widokami za autobusowym oknem (mimo, że były to widoki z autostrady, uwierzcie-były cudowne). Po przyjeździe na miejsce i zameldowaniu w hotelu zaczęliśmy korzystać z pogody, plaży i atrakcji nas otaczających.

Hotel Evenia Hawai - bardzo przyjemny, na recepcji przemiła pani z Polski, która przybliżyła nam trochę wiedzy o miasteczku :) 

   Lloret de Mar to miasto turystyczne, można spotkać naprawdę wieeelu obcokrajowców, jest również dużo turystów z Polski ( nie zdziw się, gdy sprzedawcy będą krzyczeć " cieść! kup koszulkie! " w ich wykonaniu brzmi to niezwykle zabawnie :D ) Można się nieźle z nimi targować, gdy zaczniesz wychodzić ze sklepu zechcą sprzedać Ci coś za bezcen :) Tak właśnie nabyłam prezenty do domu i różne dodatki :)










 Jest tam również ogromny aquapark (Water World) do którego podjeżdżaliśmy podmiejskim autobusem. Wiele atrakcji, ale ze względu na ilość osób, na niektóre zjeżdżalnie stoi się naprawdę długo :(
żródło: grafika google.pl


zapraszam do części 2 :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz