wtorek, 7 marca 2017

Pierwszy dzień na Minorce..

Pierwszy post z serii "Minorka" będzie o moich pierwszych dniach na wyspie.

Mój lot był z Berlina do Barcelony (3 godziny) i z Barcelony na Minorkę (40 minut).Leciałam jakoś pod koniec czerwca, na 2 dni przed rozpoczęciem praktyk.
Wyspa nie powitała mnie specjalnie słonecznym dniem, pamiętam, że niebo było trochę zachmurzone, a nawet lekko padało. Szczerze mówiąc w ogóle nie byłam zadowolona, pierwsze wrażenie nie było takie jak sobie wymarzyłam. Podstawiony bus zabrał mnie prosto z lotniska w Mahón do mojego miasteczka Cala Galdana, które na początku też mnie nie oczarowało biorąc pod uwagę jak małe jest i jak niewiele można w nim robić nie będąc typowym turystą nastawionym na odpoczynek. No cóż.. nie mogłam już nic zmienić, przyjechałam próbować czegoś nowego.
Bus zawiózł mnie do hotelu, w którym miałam pracować, gdzie podpisałam wszystkie dokumenty, odebrałam klucze do domku, gdzie poza mną mieszkali studenci z całego świata. Całe szczęście miałam kilka dni na zaznajomienie się z nowym miejscem, poznanie ludzi z hotelu i nabranie sił przed zaczęciem pracy.
Co do samej pracy: studenci mogą pracować tylko 40h tygodniowo, w związku z czym pracowałam 8h dziennie, 5 dni w tygodniu. Zazwyczaj wyglądało to tak, że 4h rano i 4h wieczorem lub 4h po południu i 4h wieczorem. Wolałam pierwszą opcję, bo miałam czas, by śmignąć na plażę ;)

Cala Galdana
Mój hotel znajdował się zaledwie minutę od plaży, a yuma (nasz dom) 5 minut, co dla nas było naprawdę fajną sprawą patrząc na to, że po pracy chcieliśmy jak najszybciej poleżeć, wychillować i nabrać sił ;)
Pokój dzieliłam z 40-letnią Hiszpanką. Nie powiem, żeby było to dla mnie przyjemne, tym bardziej, że obie pracowałyśmy w różnych godzinach i przeszkadzałyśmy sobie nawzajem przygotowując się do pracy. Na krótko przed powrotem dostałam osobny pokój i było okej.

po lewej mój hotel
Ogólnie mówiąc te 2 dni przed rozpoczęciem pracy spędziłam na korzystaniu ze słońca, wypadem do urzędu w Mahón i poznawaniem wszystkiego wokół.

Cala Galdana, w oddali hotel Melia

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz